Re: Co w chlebie piszczy?

od: Animka <animka@tonieja.wp.pl>

z dn.: 2018-04-03 18:34:56


W dniu 2018-04-02 o 22:06, Jarosław Sokołowski pisze:
> Animka pisze:
>
>> Tęsknię za chlebem razowym na miodzie, ale w sklepach już nigdzie nie
>> widzę. Jest tylko jakiś długo leżący-ze śliwkami. Takiego świństwa to
>> nie kupię.
>
> "Tylko"?! W okolicznych sklepach sprzecają ze trzydzieści gatunków
> pieczywa. Taki ciemny ze śliwkami też. Inny zaś obok z morelami.
> Kupiłem raz czy dwa. Świństwem tego nie nazwę. Ale chlebem też nie,
> bliżej mu było do piernika. Takiego prastarego, jeszcze bez przesytu
> przypraw.
>
> "Chleb razowy na miodzie", taki z papierową żółto-brązową opaską
> pamiętam. Że był. I że nawet całkiem jadalny. Ale nie tęsknię za
> nim, ani za jego czasami.

Mnie bardzo smakował.

Dzisiaj kupowanie chleba razowego łączy
> się z mniejszą niepewnością, niż w przypadku białego. Jeśli tylko
> odsiejemy przypadki jawnego fałszerstwa, takie jak karykatruralnie
> intensywne barwienie karmelem, to zostają zupełnie akceptowalne
> wypieki. Nie najtańsze, bo niebiałe pieczywo to dziś margines, nie
> cena tu się liczy. Problemy dotyczą chleba naszego powszedniego --
> co dla wielu niestety oznaczać musi chleb "baltonowski", czyli ten
> najtańszy. I tu niestety jest coś z odpowiedzialnoćie zbiorowej.
> Z moich peregrynacji po kraju wiem, że są rejony, gdzi einnego nie
> da się kupić.

Kupuję tylko chleb "baltonowski". Inny mi "przez gardło nie przejdzie".
Raz z braku baltonowskiego kupiłam jakiś "zwykły". Nawet nadawal się do
jedzenia, bo był świeży.

Napisz czy z mąki tortowej można upiec chleb, czy tylko ze zwykłej się
piecze? Nie wiem czy mąka tortowa się nadaje.
Czy smarować brytfankę tłuszczem (np.masłem), czy nie?

--
animka
.

MM